Traktat Waszyngtoński w rzeczywistości jednak sformalizował zakończenie brytyjskiej supremacji na morzu, zaś narosłe w trakcie „Wielkiej Wojny” ogromne zadłużenie Wielkiej Brytanii, ostatecznie pogrzebało brytyjską zdolność do utrzymywania wielkiej floty, zdolnej do prowadzenia operacji w każdym zakątku świata. Słabnąca pozycja Wielkiej Brytanii, która nie była w stanie dorównać amerykańskiej gospodarce, zmusiła ją do traktatowego przyjęcia amerykańskich propozycji ograniczających zbrojenia morskie – zaakceptowania stosunku 5:5:3 w zakresie ciężkich okrętów nawodnych Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Japonii. Taki stosunek sił spowodował jednak, że Wielka Brytania stanęła przed – co prawda odległą we wczesnych latach dwudziestych, lecz coraz bardziej realną wobec rozwoju japońskiej floty – perspektywą niemożności dorównania nawet Japonii na Dalekim Wschodzie, gdyby Zjednoczone Królestwo stanęło w obliczu konieczności jednoczesnego prowadzenia działań wojennych zarówno na Atlantyku i Morzu Śródziemnym, jak i na Zachodnim Pacyfiku oraz Oceanie Indyjskim. thumb|Royal Navy upatrywała swoją podstawową siłę w zespołach wielkich okrętów nawodnych. Na zdjęciu lotniskowiec HMS „Ark Royal”. Wielka Brytania nie poprzestała jednak na próbach prawnego zablokowania rozwoju broni, którą postrzegała jako zagrożenie.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa o Atlantyk · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.