Największe znaczenie dla jego formacji duchowej miały jednak poglądy religijne późnego Schellinga, które były przedmiotem zarówno jego pracy doktorskiej z filozofii z 1910, jak i rozpoczętych bezpośrednio po obronie studiów licencjackich z teologii.

Przez dwa lata był pastorem w robotniczej dzielnicy Berlina. Zetknięcie się ze środowiskiem raczej obojętnym wobec zagadnień religijnych było dla niego szokiem.

Kiedy wybuchła wojna, Tillich zgłosił się na ochotnika, zostając kaznodzieją polowym. W armii służył od 1914 do 1919, okrucieństwo wojny pozostało dla niego na zawsze traumatycznym doświadczeniem.

Był bardzo wrażliwy na przyrodę, wielkim przeżyciem były dla niego coroczne wyjazdy nad Morze Bałtyckie, które wpłynęły na ukształtowanie jego wyobraźni i symboliki, jaką posługiwał się później w swoich pismach. Kiedy pisał o granicy między skończonym i nieskończonym, odwoływał się do obrazu z dzieciństwa: granicy między lądem a nieskończonością morza.

W 1933 po objęciu władzy przez Hitlera emigrował do Stanów Zjednoczonych. Został wykładowcą Union Theological College w Nowym Jorku.