Wydarzenia zielonogórskie w 1960 roku)., zatem zdecydowano o przejęciu całego budynku na wyłączne potrzeby grającej tam orkiestry. Kiedy ksiądz proboszcz Kazimierz Michalski powiadomił parafian o planowanej eksmisji, zawiadamiając ich o zakończeniu zajęć w Domu Katolickim, to część z nich postanowiła zablokować realizację tej decyzji. Początkowo, około godziny 10:00 rano w poniedziałek, doszło tylko do szarpaniny z milicjantami, która jednak po paru godzinach przekształciła się w zamieszki ogarniające centrum miasta.

W starciach mieszkańców miasta z siłami milicyjnymi, trwającymi od przedpołudnia do wieczora, wzięło udział ok. 5000 osób. Milicjanci użyli pałek i gazu łzawiącego, protestujący ludzie wyrywali bruk z jezdni i rzucali kamieniami. Spalili też dwa samochody milicyjne. Wiele osób odniosło obrażenia, znaczna część protestujących została zatrzymana (333 osoby), aresztowana (część osób zatrzymano w ciągu następnych paru dni na podstawie fotografii wykonanych na miejscu zamieszek przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa) i potem skazana (przed sądem stanęło łącznie 196 osób, w kolegiach orzekających – 48 osób) na kary pozbawienia wolności (ponad 2 miesiące, w tym dwie osoby nawet na 5 lat) lub grzywny.