Na podstawie zeznań świadków oraz wyników ekshumacji ustalono, że wśród ofiar znaleźli się przedstawiciele bydgoskiej inteligencji i duchowieństwa, osoby pochodzenia żydowskiego oraz rolnicy z okolicznych miejscowości. W Tryszczynie zamordowano również blisko 70 polskich harcerzy i harcerek oraz większość spośród 370 Żydów więzionych w koszarach 15 PAL (pochodzących głównie z Dobrzynia nad Drwęcą). Wśród zamordowanych znajdowały się kobiety, starcy, a nawet 12-letnie dzieci.
Mniej więcej w połowie października 1939 Niemcy zaprzestali przeprowadzania masowych egzekucji w Tryszczynie. Rowy strzeleckie nad Brdą były już zapełnione zwłokami ofiar, a położony bliżej Bydgoszczy Fordon okazał się o wiele bardziej dogodnym z logistycznego punktu widzenia miejscem do dokonywania masowych mordów. W październiku i listopadzie 1939 w tzw. „Dolinie Śmierci” członkowie SS i Selbstschutzu zamordowali od 1200 do 3000 osób – większą część bydgoskiej inteligencji. Fordońska „Dolina Śmierci” stała się symbolem martyrologii mieszkańców Bydgoszczy, przez co wiedza o zbrodni popełnionej przez Niemców w Tryszczynie miała później problem z utrwaleniem się w społecznej świadomości.