Tymczasem po rzuceniu granatów nastąpiła chwila wyczekiwania – trwała ona ułamki sekund, lecz była niewątpliwie tym, co wielu teoretyków wojny nazywa kryzysem boju. Kryzys przełamał Tadeusz, podrywając najbliższych chłopców do ataku. Pierwszy wpadł w drzwi strażnicy i tu trafił go śmiertelny strzał w samo serce. Walka została wygrana; strażnica opanowana; Niemcy wybici. Z naszej strony tylko jedna strata – Tadeusz...Broniewski, Całym życiem, s. 168.
Nie znajduje to potwierdzenia w relacjach uczestników akcji. W czasie walki nie było momentu kryzysu. Natomiast jest faktem, że Tadeusz brał żywy udział zarówno w działaniach przygotowawczych, jak i w trakcie samej akcji, wskutek czego niektórzy uczestnicy sądzili, że to on jest dowódcą, a nie Andrzej Morro, który znany był tylko w swym najbliższym środowiskuBorkiewicz-Celińska, Batalion „Zośka”, s. 282..
W kilka dni po śmierci Tadeusza Zawadzkiego powstał batalion AK o nazwie „Zośka”Strzembosz, Oddziały szturmowe konspiracyjnej Warszawy, s. 187., który odznaczył się w walkach na Woli, Starówce i Czerniakowie w dniach