Kontrowersje Obraz wzbudził wiele kontrowersji, zarzucano mu m.in. brak obiektywizmu: selektywne wybieranie wypowiedzi, podpowiadanie rozmówcom, udział aktorów i działaczy politycznych jako anonimowych rozmówców. Niektórzy krytycy filmowi wskazywali jednak na jego walory. W obronie filmu wystąpił m.in. reżyser Artur Żmijewski; jego zdaniem do atutów filmu należą: nieukrywanie przez twórców filmu własnych poglądów, oddanie głosu zwykłym ludziom z ulicy, na ogół lekceważonym przez media, oraz poszukiwanie świeckiego języka wyrażania żałoby.
W mediach zwracano uwagę, że wśród wypowiadających się anonimowo byli aktorzy współpracujący z TVP: Mariusz Bulski, Katarzyna Łaniewska i Halina Rowicka, a także Waldemar Bonkowski – były radny Sejmiku Województwa Pomorskiego, członek PiS.
Rada Etyki Mediów uznała, że Jan Pospieszalski w prowadzonych przez siebie relacjach przeżyć ludzi przychodzących w dniach żałoby pod Pałacem Prezydenckim, wykorzystanych także w filmie, naruszył zapisane w Karcie Etycznej Mediów zasady obiektywizmu, a także szacunku i tolerancji. Odrębne zdanie zgłosiło dwoje członków Rady: Tomasz Bieszczad i Teresa Bochwic. Krytycznie o samym filmie wypowiedziała się Komisja Etyki TVP.