12 stycznia do silnego ataku przystąpili sufiści z Ahlu, którzy znowu zdołali podejść do centrum miasta. Milicja odbiła posterunek policji. Walki koncentrowały się wokół mostu Liq-Liqato, który oddziela część wschodnią miasta od zachodniej. Rebelianci przeszli wówczas do ostrzału moździerzowego. Tysiące cywilów opuściło domostwa w obawie przed ogniem. Tego dnia w starciach zginęło 10 osób, a 11 odniosło rany. By ratować sytuację w mieście, suficka milicja została wsparta przez oddział rządowych żołnierzy z Unii Trybunałów Islamskich. Natomiast tyły Hizbul Islam zostały wsparte przez Szebabów, mimo tego, iż ugrupowania były od października 2009 w stanie wojny. Była to pierwsza wspólna walka rebeliantów od czasu rozpoczęcia tego kryzysu.
13 stycznia zginęło pięć osób, a 10 zostało rannych. W pobliżu mostu nadal trwał ostrzał moździerzowy. Dowódca Ahlu, ogłosił, iż jego siły zbrojne miały przewagę w walce, ale starcia zaczęły ustawać. Ostrzegano jednak mieszkańców, że w każdej chwili może nastąpić restart bitwy.