szukano też nawiązań do haarlemskich legend. Słowo „maile” w języku niderlandzkim może oznaczać osobę szaloną, a „babbe” – kumoszkę lub matkę chrzestną. W takim tłumaczeniu tytuł obrazu powinien brzmieć Szalona kumoszka z Haarlemu.

Za taką interpretacją tytułu może też przemawiać sowa, która ma wiele znaczeń symbolicznych (czasami sprzecznych ze sobą) i występuje w wielu przysłowiach. W starożytności, podobnie jak i dziś, obrazowała mądrość, była atrybutem Ateny i Minerwy. W średniowieczu i późniejszych wiekach stała się symbolem głupoty, szaleństwa czy alkoholizmu, co dobrze widać na przykładach niderlandzkich przysłów: „Elk meent zijn nil een valk te zijn” („Każdy bierze swoją sowę za sokoła”), co oznacza, iż każdy swą głupotę uważa za mądrość albo „Hij is zoo beschonken als een uil” („Jest pijany jak sowa”). Ponadto sowa – jako ptak nocny – odnosiła się do sił nieczystych.

Wielu krytyków uważa, iż jest to portret o charakterze sceny rodzajowej. Artysta bardzo często w swej twórczości zacierał granice pomiędzy portretem a scenami z życia, do których pozowali mu przedstawiciele gminu.