Siła ta miała powstrzymać przeprawę Francuzów dopóki Marlborough nie przerzuci reszty swej armii na 5 mostach pontonowych dodatkowo zbudowanych na zajętym przyczółku.
Na rozkaz dowodzącego kawalerią Williama Cadogana, dragoni generała Rantzau otrzymali zadanie zdobycia informacji od jeńców schwytanych z oddziałów awangardy francuskiej. Wielu z nich jednak zbiegło i zdołało powiadomić dowodzącego awangardą księcia de Biron o obecności wojsk sprzymierzonych na zachodnim brzegu Skaldy (Francuzi świadomi byli tego już ok. godz. 9:00). Posuwającego się naprzód zaskoczyła znaczna liczba przeprawiającej się kawalerii, jak również nadciągającej piechoty. Otrzymawszy od Vendôme'a rozkaz niezwłocznego ataku, de Biron zawahał się na widok uszykowanej linii 20 batalionów (wraz z czterema zabezpieczającymi mosty pontonowe). Dysponując jedynie 7 batalionami najemnych Szwajcarów i 20 szwadronami jazdy, nie zdecydował się na atak w przekonaniu, że jego kawaleria nie poradzi sobie na przeważającym tam podmokłym terenie;