Budowa lądownika Lądownik i jego aparatura był szczególnie zabezpieczony przed działaniem gorącego, agresywnego chemicznie oraz znajdującego się pod wielkim ciśnieniem ośrodka. Zastosowano specjalne materiały ochronne. W końcowym okresie lotu i działania uruchomione zostały układy chłodzące. Pomimo to nie było możliwe długotrwałe działanie aparatury – lądownik działał przez 127 minut od chwili wylądowania. Pobrane próbki zostały przeniesione do specjalnej komory, schłodzone do temperatury 20–30 °C i przerzucone do komory analitycznej. Znajdowały się tam dwa źródła promieniowania – izotopy żelaza oraz plutonu . Zgodnie ze wstępnymi wynikami badań gruntu w miejscu lądowania to silnie zasadowe bazalty. Dodatkowych informacji dostarczyły zdjęcia wykonane przez kamery. Widać na tych obrazach wielkie, spłaszczone bryły ciemnoszarego materiału skalnego, których powierzchnia ma strukturę komórkową wskutek widocznego wietrzenia chemicznego. Między kamieniami znajdowały się drobnoziarniste, brunatnoczarne cząstki.