W styczniu 2010, już po odrzuceniu propozycji pożyczki przez nauruański rząd, firma opłaciła dwutygodniową podróż do Singapuru jedenastu członkom parlamentu Nauru, wśród których znajdowali się deputowani opozycyjni, jak również ci popierający rząd Stephena. Według relacji gazety, w czasie podróży parlamentarzyści zamieszkali w ekskluzywnym hotelu, korzystając z wielu usług i dokonując kosztownych zakupów. Po powrocie, trzech deputowanych popierających dotychczas rząd przeszło do szeregów opozycji, co doprowadziło do chwiejnej równowagi w parlamencie, w którym zarówno opozycja, jak i rządzący mieli po 9 zwolenników. Sytuacja taka i próby obalenia gabinetu stały się ostatecznie powodem rozpisania przez prezydenta wcześniejszych wyborów.
Zdaniem administracji Stephena, Getax skorumpował członków parlamentu i dążył do obalenia dotychczasowego, nieprzychylnego mu rządu. Poza opłaconą wycieczką zagranicę firma miała przekazywać deputowanym znaczne sumy pieniędzy. Prezydent i dziennikarze dotarli do dokumentów potwierdzających kosztowne zakupy dokonywane przez nich, znacznie przekraczające ich wpływy finansowe z oficjalnych źródeł dochodu oraz dokumentów świadczących o kupowaniu głosów wyborców w czasie kampanii poprzez przekazywanie im bezpośrednio gotówki bądź dóbr materialnych, o czym miały też świadczyć relacje mieszkańców.