Karoliny „Tang” przybył w okolice Truk, gdzie pozostawał w gotowości do podjęcia ewentualnych zestrzelonych pilotów z rajdów lotniczych przeprowadzonych 30 stycznia i 5 lutego, nie napotkał jednak oczekiwanego japońskiego konwoju. Dopiero rankiem 17 lutego, wkrótce po przeprowadzonym w tym dniu ataku lotniczym na Truk, za pomocą radaru O’Kane wykrył japoński zespół w odległości 18 mil, który dwa tygodnie wcześniej wypłynął z Jokohamy, w składzie niemal 30 jednostek – z których większość dotarła już do innych portów przeznaczenia. Pozostałe 5 statków wypełnionych amunicją i żołnierzami zmierzało do Truk w eskorcie 4 okrętów. W trakcie przygotowania do ataku okręt został zmuszony do awaryjnego zanurzenia na głębokość 450 stóp (137 metrów) i po raz pierwszy w przypadku tej jednostki obrzucony bombami głębinowymi. Atak nie był jednak intensywny i „Tang” mógł wkrótce powrócić na głębokość peryskopową.
6854-tonowy „Gyosten Maru” – uprzednio brytyjski statek „Empire Moodbeam” – zbliżył się na odległość 1500 jardów (1370 metrów) od rufy amerykańskiej jednostki, gdy O’Kane posłał w jego kierunku – jedna po drugiej z dziesięciosekundowym interwałem – cztery torpedy.