3 listopada 1912 Turcja poprosiła o pomoc w zapewnieniu bezpieczeństwa miastom tureckim, przede wszystkim Konstantynopolowi, mocarstwa europejskie, które następnie wysłały tam swoje okrętyJ. Gozdawa-Gołębiowski, op.cit., s. 448-454.. Mocarstwa były zaniepokojone rozwojem sytuacji i perspektywą klęski Turcji, toteż od listopada prowadziły konsultacje w Londynie w sprawie uzgodnienia stanowisk w sprawach bałkańskich, a także prowadzono rokowania rozejmowe.

W międzyczasie, lekceważona przez Bułgarów grecka armia lądowa, podejmując wysokie ryzyko strategiczneGreckim dowódcą naczelnym był wtedy znany z zamiłowania do wysokiego ryzyka książę Konstantyn. Ta cecha jego charakteru, w 10 lat później, doprowadziła Greków do tzw. katastrofy małoazjatyckiej, a Konstantyna do utraty tronu., dysponując precyzyjnymi danymi wywiadowczymi i pomocą miejscowej ludności, przecinając łączność wroga i brawurowo, głównie nocą, atakując tereny szczególnie umocnione, wszędzie na swej drodze szybko pokonywała wojska tureckie, od Epiru po Macedonię i Trację Zachodnią. Turecki garnizon Salonik zdecydował się na kapitulację przed głównymi siłami greckimi zaledwie na kilka godzin przed spodziewanym dotarciem na przedpola tego miasta także wojsk bułgarskich.