Zdobycie „czołgu” thumb|Schwerer Ladungsträger Borgward B IV (Sd.Kfz. 301) Szczegółowo przebieg wydarzeń związanych z eksplozją na ulicy Kilińskiego opisał (m.in. w relacji dla Gazety Wyborczej) weteran batalionu AK „Gustaw”, Witold Piasecki ps. „Wiktor”. Według jego relacji 13 sierpnia 1944, około godziny 8:00 lub 9:00, dwa niemieckie czołgi typu PzKpfw IV ostrzelały z placu Zamkowego polskie pozycje na ul. Świętojańskiej i Podwalu. Zaraz potem zza czołgów wyłonił się niewielki pojazd, który ruszył wprost na przegradzającą Podwale barykadę, bronioną przez żołnierzy batalionu „Gustaw”. Na szarżującą maszynę poleciały butelki z benzyną. Trafiony pojazd stanął w płomieniach i utknął na barykadzie. Kierowca pojazdu uciekł, nim zaskoczeni obrotem sytuacji powstańcy zdołali chwycić za broń. AK-owcy szybko ugasili płomienie piaskiem.

Inne relacje podają nieco odmienny przebieg wydarzeń. Niemiecki atak miał się rozpocząć o godzinie 10:00, a zapoczątkować go miał godzinny ostrzał powstańczych pozycji przez trzy niemieckie działa pancerne. Dopiero później osłaniany przez nieco większy wóz pancerny i piechotę niemiecki pojazd (nazywany w relacjach „tankietką”) miał ruszyć do szarży na barykadę.