Konieczne w takim przypadku było stworzenie samolotu praktycznie uniwersalnego. Sztab generalny Luftwaffe wyrażał jednak poważne wątpliwości co do możliwości zaprojektowania samolotu, który posiadając duży zasięg i silne uzbrojenie byłby w stanie podjąć równorzędną walkę z myśliwcami nad terytorium wroga. Wielki entuzjasta idei samolotu niszczycielskiego, Hermann Göring, pomimo tych obaw nakazał przyspieszyć prace nad rozwojem tej klasy samolotów bojowych.

W założeniach miały to być maszyny dwusilnikowe, o jednopłatowej konstrukcji, obsługiwane przez trzyosobową załogę. Uzbrojenie miały stanowić stałe działka pokładowe. Warunki konkursu rozesłano do firm AGO, BFw, Dornier, Focke-Wulf, Heinkel, Henschel oraz Gothaer Waggonfabrik. Zastrzeżono, że jednostką napędową miał być silnik Daimler-Benz DB 600, a w przypadku braku możliwości zaopatrzenia w tę jednostkę - silnik Junkers Jumo 210. Do obrony własnej samolotu przewidziano zainstalowanie obrotowej wieżyczki strzeleckiej z działkiem pokładowym.