Byli więźniowie wspominają też często, że Milch nosił zielony trójkąt, co oznaczało, że był przestępcą zawodowym.

W czasie rozprawy świadkowie podawali więcej szczegółów. Prawie każdy ze świadków wspominał, że Milch wieszał bardzo dużo ludzi, w szczególności Polaków, Niemców i Rosjan (Emil Konrad).

Aresztowanie i proces W roku 1947 Milch znalazł się w miejscowości Mühldorf, gdzie podawał się za więźnia obozu Mühldorf Arno von der Milcha, ale nie pojawił się na procesie załogi KL Mühldorf (nazywanym „US vs. Franz Auer i inni”) odbywającym się w Dachau. Na jego trop wpadł miejscowy urzędnik Otto Grötzinger, współpracujący z byłymi więźniami obozu Mühldorf (niektórzy z nich wcześniej byli w Groß-Rosen). Więźniowie opowiadali Grötzingerowi, że w obozie był kapo o nazwisku Milch, ale o imieniu Arnold i bez dodatków w postaci von i der. Więźniowie zwracali uwagę, że Milch był bardzo okrutnym kapem i też powinien zasiąść na ławie oskarżonych. Grötzinger 6 czerwca 1947 roku zaprowadził Milcha na posterunek policji, gdzie został aresztowany, a następnie przekazany władzom wojskowym. Początkowo sprawa Milcha trafiła do niemieckiego sądu w Mühldorf, lecz przerwano go z nieznanego powodu. Milch został przetransportowany do Polski i oddany Najwyższemu Trybunałowi Narodowemu w Warszawie.