Dzieła te wciąż są żywe, a postać Cycerona nie jest obca współczesnej kulturze masowej – pojawia się w powieściach i filmach.

W powszechnej świadomości na stałe zapisał się, paradoksalnie, jako prawnik, mimo że w rzeczywistości był wybitnym mówcą sądowym. W starożytnym Rzymie juryści stronili bowiem od bezpośredniego udziału w procesach w charakterze pełnomocników, rolę tę pozostawiali zaś retorom takim jak Cyceron.

Od starożytności aż do XIX wieku, w kulturze europejskiej jego utwory były podstawą programu szkolnego, a ich znajomość niezbędnym elementem wykształcenia. Przez ponad półtora tysiąca lat, od V do XIX wieku, uczniowie musieli na co dzień obcować z dwiema książkami. Jedną z nich była Biblia, drugą prace Cycerona. Uczono się na pamięć mów Cycerona, aby potem w praktyce stosować jego sposób wysławiania się, argumenty i figury retoryczne. Z jego prac czerpano sposoby umożliwiające przekonanie słuchaczy do własnych racji, które tak mocno zakorzeniły się, że są nadal wykorzystywane – przez duchownych, prawników czy polityków.