Zwyczajowa nazwa „dom Bez Kantów” związana jest z zaokrąglonymi narożami budynku. Stanowiły one nawiązanie do sąsiedniego Hotelu Europejskiego. Wiąże się z tym anegdota, według której nazwa budynku i jego kształt pochodzą od Józefa Piłsudskiego, który akceptując projekt miał odpowiedzieć: „tylko mi Panowie budować bez kantów” – mając na myśli machlojki finansowe. Projektanci Czesław Przybylski i Stefan Bryła dosłownie zrozumieli słowa marszałka i wybudowali gmach o zaokrąglonych narożnikach. Do dziś warszawiacy nazywają budynek „domem bez kantów”.
Budynek ma szesnastoosiową elewację od strony ul. Królewskiej, piętnastoosiową fasadę od strony Krakowskiego Przedmieścia oraz pięcioosiową elewację od strony ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza. Wzdłuż ul. Królewskiej i Krakowskiego Przedmieścia powstały arkadowe podcienia w związku z poszerzeniem tej pierwszej ulicy do 28 metrów.
Budynek przetrwał II wojnę światową. Na niektórych ścianach widoczne są ślady kul.
W 1992 dom Bez Kantów został wpisany do rejestru zabytków.