Jednak zapomniała wziąć klucz będący na stoliku, więc chcąc do niego się dostać zjada ciastko z napisem „Zjedz mnie”, lecz staje się tak olbrzymia, że dotyka sufitu. Z bezradności wybucha płaczem, a jej łzy wypełniają podłogę. Biały Królik na jej widok ucieka w popłochu gubiąc wachlarz i rękawiczki. Za pomocą wachlarza Alicja ponownie robi się maleńka.

Alicja wypada przez dziurę w ścianie wprost do leśnego strumyka. Na brzegu są zwierzęta, gdzie mysz śpiewa o swej nienawiści do drapieżników. Zwierzęta biegają bezsensownie i Alicja wzburzona ich zachowaniem idzie dalej. Gdy ponownie spotyka Białego Królika, ten bierze ją za swą służkę Mariannę i każe jej przynieść nowe wachlarz i rękawiczki z jego domu. Tam Alicja pijąc kolejny flakonik z karteczką „Wypij mnie” robi się tak wielka, że wypełnia sobą cały pokój. Biały Królik oraz jego ogrodnicy – świnka morska Pat i jaszczurka Bill biorą Alicję za olbrzyma. Wrzucają do środka kamyki zmieniające się w ciastka, po których zjedzeniu Alicja wraca do poprzedniego rozmiaru. Ucieka ona Białemu Królikowi wciąż biorącego ją za Mariannę.