To rozróżnienie zostaje zresztą przez Gramsciego zniesione, gdyż dla niego nie istnieje różnica między teorią a praktyką: poznanie jest równoczesne i równoznaczne z działaniem. Każdy, kto podejmuje działanie, jest intelektualistą czy filozofem. Jest to kontynuacja antypozytywizmu, który na gruncie włoskim zbudował Benedetto Croce. Niemożliwe jest stworzenie obiektywnej prawdy w drodze czystej kontemplacji, prawda jest uwarunkowana historycznie, a o słuszności działań decyduje konkretny moment historyczny. Żadne spojrzenie z zewnątrz nie jest możliwe, a gdyby nawet było, nie dałoby żadnych odpowiedzi. Idąc za Antonio Labriolą, uważał, że marksizm jest przede wszystkim filozofią praktyki. W przeciwieństwie do Crocego podkreślał konieczność zaangażowania intelektualisty w ruch socjalistyczny, w tworzenie partii i ram organizacyjnych. Podkreślał przy tym ważność zaangażowania proletariuszy.