W kolejnym roku startów nawiązał współpracę z hiszpańskim zespołem Pons Racing, licząc na tytuł mistrzowski. Pierwsze wyścigi jednak szybko zweryfikowały plany Merhiego, który aż trzech z sześciu startów nie ukończył, natomiast tylko w jednym stanął na podium (był drugi w pierwszym starcie na węgierskim torze Hungaroring). Opuścił także rundę na ulicznym torze Monte Carlo, gdyż kolidowała z GP Formuły 1. Podczas sobotniej rywalizacji na austriackim Red Bull Ringu doprowadził do potężnej kraksy z Kanadyjczykiem Nicholasem Latifim. Hiszpan po przecięciu linii mety późno zjechał z idealnej linii jazdy, zajeżdżając drogę rywalowi. Sędziowie obarczyli go winą za to przewinienie i wykluczyli z wyników całego weekendu. Po tej eliminacji Roberto na dobre zrezygnował ze startów w serii, skupiając się wyłącznie na startach w Formule 1. Zdobyte punkty uplasowały go na 14. pozycji.
Formuła 1 W 2014 roku Merhi został ogłoszony kierowcą testowym ekipy Caterham w Formule 1. Wziął udział w trzech treningach przed GP Włoch, GP Japonii i GP Rosji.