Weidenfeld & Nicolson..

Ewolucjonista i paleontolog Stephen Jay Gould zwrócił uwagę, że geny nie oddziałują samotnie, a grupami, zwykle każdy gen bierze udział w powstaniu wielu cech fenotypowych, a z drugiej strony, większość istotnych cech fenotypowych jest rezultatem oddziaływania wielu genów. Dla przeżycia istotne jest, czy np. zwierzę jest szybkie w ucieczce, ale w wytworzeniu takiej cechy jak szybkość może współdziałać bardzo wiele różnych genów. Wynika z tego, że dobór naturalny w ogóle „nie widzi” pojedynczych genów, stąd też zasadne jest posługiwanie się osobnikiem jako jednostką doboruGould J.S., 1999, Niewczesny pogrzeb Darwina, Prószyński i S-ka.

Ernst Mayr, podsumowując dyskusję o jednostkach selekcji, stwierdza nawiązując do tezy Dawkinsa, iż obecnie większość ewolucjonistów przyjmuje wielość poziomów selekcji, z których największe znaczenie jest, zgodnie z tradycją, przypisywane poziomowi organizmu (konkretnego fenotypu). Działanie genu jako jednostki doboru osłabia zjawisko plejotropii (jeden i ten sam gen może mieć zarówno działanie adaptacyjne jak i szkodliwe) i poligenizm cech (za jedną cechę odpowiada wiele różnych genów). To fenotyp, a nie genotyp jest widziany przez dobór. Podobne stanowisko wyraża Douglas J.