Świecenie tego zjonizowanego gazu obserwuje się w zakresie promieniowania rentgenowskiego, co pozwala na określenie jego gęstości i temperatury – z pomiarów przy pomocy satelity Chandra wynika, że w obszarze o rozmiarze 1,4” łuku średnia gęstość plazmy to ok. 100 cząstek na cm3, a temperatura wynosi średnio nieco ponad 10 mln K(Baganoff 2003). Materia ta może, choć nie musi, opadać na centralną czarną dziurę. Wydaje się, że właśnie obecnie znaczna część tej gorącej plazmy unika (przynajmniej obecnie) wpadnięcia do czarnej dziury i dlatego obserwowane świecenie źródła Sagittarius A* jest takie słabe. Są pewne argumenty obserwacyjne przemawiające za tym, że nie zawsze tak było (a zatem pewnie i nie zawsze tak będzie). Obserwacje okolicznych obłoków molekularnych sugerują, że widzimy w nich odbicie światła, które zostało wysłane przez Sagittarius A* około 300-400 lat wcześniej, niż światło widoczne przy bezpośredniej obserwacji. Źródło to było wtedy ok. 100 000 razy jaśniejsze niż obecnie(Revnivtsev i in. 2004).