Ludzie nie szczędzą sił, przychodzą często całymi rodzinami, nie zważają na deszcz, chłód i mróz, mają czasami poranione ręce od chropowatych materiałów budowlanych, czują ogromne zmęczenie, ale kiedy odpoczną i patrzą wstecz cieszą się, że włożyli swój trud, że mają swoją cząstkę w bu­dowanej świątyni. Często widzi się na placu budowy całe rodziny matki i ojców, dzieci. Często też przychodzą ludzie starsi, schorowa­ni, którzy nie wahają się podjąć trudu budowy. 24 grudnia 1986 roku ma miejsce wydarzenie, które złotymi zgłoskami zapisało się w historii parafii - o godzinie 24.00 odbywa się pierwsza pasterka w nowym kościele. Uroczystość uświetnił swoją obecnością ksiądz biskup Jan Nowak. W koncelebrze brali też udział księża miejscowi. Kościół wypeł­nił się do ostatniego miejsca. Nic nie jest w stanie oddać atmosfery tamtej chwili, radości i chrześcijańskiej jedności. Ludzie mieli łzy w oczach, często twardzi mężczyźni płakali. Był to też wielki dzień księdza proboszcza Henryka Berki. W tym przecież momencie można było już powiedzieć, że kościół jest prawie wybudowany. Pozostały prace wykończeniowe, które prowadzone pod dachem nie rodziły tylu problemów. Wkrótce poświęcono nową drogę krzyżową, którą wykonał dr Henryk Pracz z Politechniki Gdańskiej.