A w zakamarkach na strychu, w mrocznej sieni pomieszkiwały uboża – duszki niedoli. Szukały miejsc w opróżnionych beczkach, pośród koszy, sąsieków i skrzyń na zboże, pod tragarzami u sufitu, między strąkami fasoli, czosnku i suszonych ziół. Termin uboże (ubożę), jak sądzi Stanisław Urbańczyk, powstał w czasach chrześcijańskich, kiedy ducha domowego zepchnięto do rzędu kultów zakazanych, kiedy stał się ubogim, biedactwem.
W Polsce duchy domowe to duszyczki, bożęta domowi, domownicy, gospodarze, sąsiedzi, dobrochoty, żyrownicy.
Wierzenia u Słowian południowych Wśród Słowian południowych pojęcie ducha domowego łączy się z czcią węża domowego, co bywa też i na Białorusi, gdzie trzymano po chałupach zaskrońce (Natrix natrix).
W Bułgarii to dobrotliwy stopan, wybitny dzięki uzdolnieniom przodek rodziny, jej heros, obdarzający ją szczęściem i płodami rolnymi w zamian za jedzenie, o które upomina się szczególnym znakiem. Ofiarę składa mu uroczyście najstarsza kobieta, zarzynając u ogniska czarną kurę tak, aby krew spłynęła do małego dołka