jego świadectwa nie można traktować jako wiarygodnej relacji o prywatnym życiu Juliusza III i Innocenzo; fragment listu Matteo Dandolo o zabieraniu Innocenzo do łóżka przez przyszłego papieża jest błędnie interpretowany na skutek wyrwania go z kontekstu; analizując całość listu stwierdzili oni, że ambasador Wenecji bynajmniej nie sugerował homoseksualnego związku, wręcz przeciwnie, wskazywał jednoznacznie na quasi-ojcowskie uczucia Juliusza III względem chłopca; zdanie mówiące o zabieraniu do komnaty i łóżka zinterpretowali w ten sposób, że Innocenzo był sługą sprawującym opiekę i asystującym przy łóżku przyszłego papieża podczas jego częstych chorób; kardynał Giovanni Maria Ciocchi del Monte nigdy nie krył swego głębokiego przywiązania do chłopca, wręcz przeciwnie, doprowadził do jego oficjalnego adoptowania do rodziny Ciocchi del Monte; zdaniem Doerera i Burkle-Younga jest niezwykle mało prawdopodobne, że zdominowane już wówczas przez zwolenników reform Kolegium Kardynalskie mogłoby wybrać go na papieża, gdyby ta powszechnie znana relacja była rzeczywiście homoseksualna; wiadomo, że Juliusz III, jeszcze jako kardynał del Monte, cieszył się dużą popularnością wśród pospólstwa, szczególnie w regionach północnych Włoch (Bolonia, Parma, Piacenza);