Jego jazda na Imola była godna uwagi, ponieważ w samochodzie było mu bardzo niewygodnie, przez co często kierował bolidem jedną ręką.
Po tym jak podpisał kontrakt z McLarenem jako kierowca testowy, ponownie chciał wrócić do wyścigów. Niejednokrotnie był w tamtym czasie łączony z fotelem kierowcy startującego regularnie w wyścigach. Jego duży wzrost w Formule 1 (186 cm) był prawdopodobnie czynnikiem, który bardzo mu nie pomagał. Tak rzeczywiście było i był bliski jazdy dla Red Bulla w 2005 roku, ponieważ projektanci McLarena zaniedbali sprawę wielkości bolidu, przez co, Wurz mógłby mieć fizyczne utrudnienia. W 2003 roku sugerowano jego jazdę dla Jaguara, gdzie mógłby zmagać się z Antonio Pizzonią. Jednakże McLaren usilnie próbował stworzyć nowy, dobry samochód, blokując przy tym ten ruch i pozostawiając Alexa ze względu na jego wyśmienitą technikę i ciągły rozwój. Jaguar zaś podjął decyzję o daniu szansy udowodnienia swoich umiejętności Pizzonii po tym, jak wcześniej postawił na debiutanta Justina Wilsona.