W maju 1918 jako pierwszy Australijczyk został głównodowodzącym sił australijskich biorących udział w wojnie (wszyscy jego poprzednicy byli Brytyjczykami). Równocześnie otrzymał awans na stopień generała dywizji. Pod jego dowództwem Australijczycy wzięli udział w bitwie pod Amiens, gdzie przypadło im w udziale przeprowadzenie pierwszego uderzenia na pozycje wroga. Monash nakazał swoim żołnierzom, aby w pierwszej kolejności skupili się na zniszczeniu lub przejęciu artylerii przeciwnika, aby osłabić siłę obrony. Przygniatające zwycięstwo aliantów w tej bitwie uznawane jest za koniec wojny pozycyjnej i jedno z wydarzeń kluczowych dla przegranej Niemiec w wojnie. Wkrótce po zakończeniu walk pod Amiens, król Jerzy V osobiście przybył na pole bitwy, aby wręczyć Monashowi Order Łaźni. W kolejnych walkach Monash był dowódcą międzynarodowego kontyngentu liczącego łącznie 208 tysięcy żołnierzy, w tym 50 tysięcy Amerykanów.