Ostańce piaskowcowe odsłaniają się tuż pod murami zamku. Występują na stromych zboczach, na wysokości od 270 do 320 m n.p.m. Schodzą szeroką na 40–60 m wychodnią, wzdłuż rozetkowo rozchodzących się ku południu grzbietów, aż po pierwsze zabudowania Podzamcza. Tworzą odosobnione formy, jak i większe grupy, a w górnej części zbocza przybierają formę tzw. baszt, o wysokości do 8 m, porozdzielanych wąskimi korytarzami. Poszczególne skałki, wykorzystywane przez wspinaczy, otrzymały nazwy: Diabelska Przepaść, Komorowy Wąwóz, Strażnica, Grzyb, Żółw. Wyróżnia się ostaniec położony naprzeciw zamku, z wykutymi od południowej strony stopniami prowadzącymi na szczyt i otworem o głębokości ok. 70 cm (pochodzenia antropogenicznego), który zwykle jest wypełniony wodą. Jego przeznaczenie nie zostało ustalone przez archeologów i historyków – skałka mogła stanowić podstawę pod konstrukcję zamku, choć inna z teorii zakłada, że mogło to być miejsce kultu przedchrześcijańskiego. W ścianach tej skały zaznacza się granica kanału erozyjnego – przejście od drobnoziarnistego materiału przez skałę o frakcji zlepieńcowatej, po ponownie drobnoziarnisty piaskowiec. Podobne zjawisko obserwować można także w innych skałkach. W ich ścianach można dostrzec struktury wietrzeniowe, efekt m.in.