Jugosłowiański skrzydłowy jednak w Ameryce nie zachwycił, mimo że asystent trenera Ostróg Gregg Popovich robił, co mógł – przez pewien okres Paspalj nawet mieszkał u niego.

W NBA zagrał tylko w 28 meczach, rzucając 72 punkty w ciągu 181 minut gry (średnio 2,6 pkt w 6½ min.). Zdaniem pierwszego szkoleniowca Larry’ego Browna z własnej winy, gdyż był zawodnikiem, grającym tylko w ofensywie, nieangażującym się w obronie. Zdaniem Browna problem wynikał także z tego, że Paspalj często jadł w Pizzy Hut i palił papierosy. Nie mniej jednak kibice Paspalja uwielbiali, czego dowodem jest fakt, że często intonowali piosenkę pod tytułem „The Mark of Zarko”, śpiewaną pod melodię „The Mark of Zorro”. Jednak na trzy dni przed rozpoczęciem playoffów Brown zdecydował się wymienić go na Mike’a Mitchella, co definitywnie zakończyło jego karierę w NBA.

Po powrocie do Europy Paspalj wrócił także do swojej wielkiej formy sprzed transferu do San Antonio Spurs. W 1994 roku z Panathinaikosem Ateny zwyciężył w Eurolidze, zostając wybrany także MVP Final Four.