2(5096): 610, 611.. W odróżnieniu od ilustracji w najpopularniejszym wówczas w Wielkiej Brytanii podręczniku anatomii Quaina, plansze w Anatomy Graya miały pewne kontury, były starannie zaplanowane i oznaczone. Wielkość ilustracji była dostosowana do skali ludzkiego oka. Podręcznik był jednym z pierwszych, w których opisy poszczególnych struktur anatomicznych były wkomponowane w ilustracje. Przed Carterem i Grayem podobne opisy znajdywały się w podręczniku osteologii Luthera Holdena. Od tego anatoma z St Bartholomew's Hospital Medical School zapożyczono także nowatorski sposób oznaczeń przyczepów mięśni na kościach. Gray podziękował Holdenowi w przedmowie do swojego dzieła.

O współpracy Graya z Carterem wiadomo niewiele. Pewne jest, że Carter otrzymał jedynie jednorazowe, niewygórowane wynagrodzenie za swoją pracę, za które zakupił nowy mikroskop. Gray miał zagwarantowany udział w zyskach ze sprzedaży kolejnych wydań na rynku brytyjskim i amerykańskim. Ponadto, Gray w swojej korekcie strony tytułowej książki nakazał zmniejszenie czcionki którą złożono nazwisko ilustratora, i skrócił jego tytulaturę, zostawiając jedynie linijkę „były demonstrator anatomii St. George′s Hospital”.