Po czterech latach ponownie zaczęli gromadzić się wokół niego naśladowcy. Mnich zgodził się zatem przyjąć święcenia kapłańskie i wznieść cerkiew Wprowadzenia Matki Bożej do Świątyni w miejscu, gdzie powstała kierowana przez niego wspólnota monastyczna. W 1512, widząc wzrost liczby mnichów, opracował dla klasztoru regułę opartą na podobnych tekstach Niła Sorskiego i Józefa Wołockiego. Szczególną wagę przywiązywał do pomocy mnichów dla najbiedniejszych – przy monasterze założył przytułek dla dzieci. Ostatecznie jednak surowość życia propagowana przez hieromnicha Korneliusza sprawiła, że mnisi monasteru zaczęli podawać w wątpliwość sens tak wymagającej ascezy. W związku z tym zakonnik opuścił klasztor i ponownie zamieszkał w samotności nad Jeziorem Surskim, ok. 70 wiorst od dawnego miejsca przebywania. Przez pewien czas mieszkał również w Ławrze Troicko-Siergijewskiej.
Na prośbę mnichów z założonego przez siebie klasztoru zgodził się wrócić do niego, jednak nie został jego przełożonym. Funkcję tę przekazał swojemu uczniowi Ławrientijowi, sam zaś został zatwornikiem, zamykając się w swojej celi i ucinając wszelki kontakt ze światem zewnętrznym. Opuścił monaster dopiero w momencie najazdu Tatarów na ziemię wołogodzką, kiedy wszyscy zakonnicy udali się nad Jezioro Białe.