W styczniu Vietoris podpisał kontrakt z hiszpańską ekipą Racing Engineering, na starty w głównej edycji przedsionka F1.

W zimowej edycji GP2, Niemiec już w pierwszej rundzie sezonu zrobił dobre wrażenie, kończąc zmagania odpowiednio na szóstym i pierwszym miejscu. Pomimo obiecującego początku, w kolejnych wyścigach Christian notował znacznie słabsze rezultaty, niegwarantujące punktów. Ostatecznie zmagania zakończył na 8. miejscu. W głównym cyklu pięciokrotnie ukończył rywalizację na punktach, w tym trzykrotnie na podium (zwyciężył w sprincie we Włoszech oraz dwukrotnie zajął drugie miejsce na krętym i technicznym obiekcie Hungaroring). Podobnie, jak w przypadku F3, Christian nie wziął udziału w ostatnim wyścigu sezonu. W klasyfikacji generalnej uplasował się na 9. pozycji.

W roku 2011 Vietoris zanotował nieudany początek sezonu. Po braku punktów w Turcji, Niemiec nie wziął udziału na torach w Hiszpanii oraz Monako. Oficjalnym powodem absencji okazały się migrenowe bóle głowy. W hiszpańskiej ekipie zastąpił go Portugalczyk Álvaro Parente. Do rywalizacji powrócił w Walencji. Po pierwsze punkty sięgnął w sobotnich zmaganiach na Silverstone, gdzie stoczył pojedynek o zwycięstwo z Francuzem Jules'em Bianchim. Ostatecznie musiał zadowolić się drugą lokatą.