Zespół tropi i zabija trzech partyzantów, Elridge zostaje przy tym przypadkowo postrzelony w nogę. Następnego ranka Jamesa zagaduje Beckham. James odchodzi bez słowa. Elridge obwinia Jamesa za swoją ranę, uważając podobnie jak Sanborn, że misja nakazana przez Jamesa byłaby bardziej odpowiednia dla plutonu piechoty.
Następuje inna misja, w której Williamowi nie udaje się rozbroić bomby z zapalnikiem czasowym przypiętej do piersi irackiego cywila. Sanborna ponoszą emocje i zwierza się Jamesowi, że nie radzi sobie już z napięciem związanym ze służbą w tej jednostce. Myśli z radością o perspektywie wyjechania w końcu z Iraku i założenia rodziny. James wraca do domu do żony i syna i spokojnie wykonuje rutynowe czynności cywila. Pewnego wieczoru mówi do maleńkiego synka, że jest tylko jedna rzecz, którą na pewno kocha. Następnie pokazany jest z powrotem w Iraku, gotowy służyć przez kolejny rok w pododdziale zbierania niewybuchów, w Kompanii Delta.