Jest bardzo wrażliwy, boli go zarówno śmierć pani Bonacieux i Milady, choć równocześnie dawał nadzieję Ketty i romansował z nią jedynie po to, żeby podejść jej panią.

Nie przyjmuje proponowanego mu przez kardynała stanowiska w jego gwardii, choć wie, że to by go ochroniło przed zemstą Milady i wszelkimi problemami, a także pomogło mu zrobić karierę. Lubi się bawić, dlatego wraz z innymi muszkieterami uczestnicy w ucztach czy grach hazardowych. Doskonale włada rapierem, w pojedynkach jest zawzięty i zacięty, wkłada w nie całe serce. Służba królowi i obrona królowej przed intrygami kardynała jest dla niego oczywistością i bez szemrania bierze udział w misji „diamenty królowej” oraz oblężeniu La Rochelle. Nie czuje jednak żadnej nienawiści czy pogardy do Anglików czy protestantów. Swego sługę Plancheta traktuje w sposób pański, podobnie jak jego kompani, jednak widać pomiędzy nimi nić przyjaźni i lekkie spoufalanie się. D’Artagnanowi nie brak sprytu i pomysłowości, ale również naiwności: sam przyznał się Milady do intrygi, co ściągnęło na niego kłopoty. D’Artagnan jeszcze niezbyt dobrze porusza się po świecie, w jakim przyszło mu żyć. Woli radzić się swoich starszych i mądrzejszych przyjaciół, a przede wszystkim Atosa, którego traktuje jak starszego brata, albo nawet i ojca.