Po nakręceniu wszystkich materiałów w Birmie przeprowadził się na rok do Wietnamu, gdzie studiował tamtejszy język na University of Hanoi. Channel One umożliwił mu zabranie ze sobą kamery Hi-8, dzięki której zaczął filmować życie i kulturę wietnamską, a gotowe reportaże były emitowane na antenie stacji. Ostatecznie powrócił jednak do pracy korespondenta wojennego, odwiedzając m.in. Somalię, Bośnię i Rwandę. Wytłumaczył później, że wpływ na wybór tych miejsc miała śmierć jego brata: „Jedyną rzeczą, którą naprawdę wiedziałem było to, że cierpiałem i potrzebowałem jechać gdzieś, gdzie ból wokół był taki sam, jaki czułem wewnątrz siebie.” Przyznał również, że podczas tego okresu stał się „zafascynowany konfliktem”. W wyniku tego stawał się coraz bardziej odporny na przemoc, a horror ludobójstwa w Rwandzie stał się „błahostką”: „Miałem zobaczyć kilkanaście ciał i pomyślałem: jest ich kilkanaście, nie jest tak źle.”„Anderson Cooper's Private War” Po Bronson;