Uczeni w różny sposób próbowali wytłumaczyć dziesięcioletni pobyt Nabonida w oazie Tema. Zdaniem jednych chciał on ugruntować swą kontrolę nad tym regionem. Zdaniem innych chodziło tu o względy ekonomiczne, gdyż Tema leżała na skrzyżowaniu głównych arabskich szlaków karawan. Zgodnie z tą teorią Nabonid dążyć miał do opanowania zachodnich szlaków handlowych, gdyż z powodu zamulenia coraz bardziej ograniczona była działalność portów morskich Babilonii w Zatoce Perskiej, a szlaki handlowe wiodące na północ i wschód zablokowane były przez wrogo nastawionych Medów. Jeszcze inni zakładają, że Nabonid udał się tam z powodu swych przekonań religijnych, jako że Tema była wielkim centrum religijnym kultu boga księżyca. Istnieje też teoria zakładająca niechęć Nabonida do powrotu do stolicy i brania udziału w corocznym święcie Nowego Roku, w trakcie którego musiałby on potwierdzić tradycyjne przywileje kapłanów i mieszkańców Babilonu oraz innych świętych miast Babilonii.
Podczas nieobecności Nabonida w Babilonii rządził tam w jego imieniu jego syn i następca tronu Bel-szar-usur.