Kontrowersje wokół zasady za życia Marcina Lutra U podstaw doktryny sola fide Lutra był jego pogląd, że po przyjęciu łaski chrześcijanin jest równocześnie sprawiedliwy i grzeszny (łac. simul iustus et peccator). Jak zwrócił uwagę Christoph Schönborn, reformator bardzo wyraźnie odrzucił rozumienie łaski Chrystusa jako nowej jakości duszy (łac. qualitas animae). Podczas gdy, zgodnie z Tradycją, przedtem rozumiano, że łaska jest rzeczywistością obecną w człowieku odkupionym. Według Lutra, jeśli człowiek doświadcza „autentycznie pokoju serca” (łac. vere pacem cordis), to z tego tylko powodu, że „jest on pewny posiadania łaskawego Boga” (łac. propitium deum habere se sentiat), a nie dlatego, że łaska daje mu jakąś nową jakość życiaM. Luter, Rationis Latonisanae confutatio, 1531 (WA 8,106).

Od początku kwestia rozumienia formuły sola fide stanowiła pewną trudność. Krytyka ze strony teologów Kościoła dostrzegała w nauczaniu reformatorów doktrynę antyrealistyczną, negującą realną przemianę grzesznika w świętego. Pewne stwierdzenia Lutra wskazywały, że rozumiał zbawczy skutek usprawiedliwienia człowieka wiarą jako coś zewnętrznego w stosunku do jego grzeszności. Chrystus na sądzie Bożym przedstawia Ojcu swoją sprawiedliwość krzyża, zamiast niesprawiedliwości grzesznego człowieka.