Podatek ten był jedną z przyczyn konfliktu króla z parlamentem, który doprowadził później do angielskiej wojny domowej.
Budowa okrętu była świadomym celem politycznym, obliczonym na wzrost autorytetu króla Karola I (który przejawiał tendencje absolutystyczne) oraz wzmocnienie prestiżu angielskiej monarchii. Nazwa „Sovereign of the Seas” – Władca mórz – nie została nadana przypadkowo, lecz miała symbolizować, wywodzące się rzekomo od anglosaskiego króla Edgara, pradawne prawo angielskiego monarchy do używania tytułu Rex Marinum, czyli „Władca mórz”. Centralną częścią bogato dekorowanej rufowej pawęży była właśnie postać króla Edgara. Oprócz rufy i dziobu okręt posiadał również zdobione burty na całej długości. Wszystkie, pełne przepychu, alegoryczne barokowe rzeźby zostały pokryte złotą farbą, co tworzyło zamierzony kontrast z malowanym na czarno kadłubem. Koszt dekoracji zamknął się kwotą 6691 funtów, co w tamtych czasach stanowiło koszt w pełni wyposażonego 40-działowego okrętu wojennego.