W ich trakcie Rosjanie ponieśli dotkliwe straty, ponieważ lecące nisko w dolinach śmigłowce były łatwym celem dla partyzantów, posiadających stanowiska ogniowe nawet na wysokości 4000 – 5000 metrów. Wszystkie oddziały radziecko-afgańskie posiadały wsparcie taktycznego lotnictwa radzieckiego – samolotów i śmigłowców szturmowych. Podczas pierwszego dnia operacji, Rosjanie wyparli główne siły Masuda z Doliny na pobliskie wzgórza i zajęli Anowar oraz Rukhę, docierając do Bazaraku. Drugiego dnia operacji – 18 maja, atakujący napotkali pierwszy poważniejszy opór – ich kolumna posuwająca się w stronę Chindżu, została zaatakowana pod Duabu i dostała się w krzyżowy ogień mudżahedinów. Stracili 6 transporterów i kilka czołgów. Dopiero atak 6 wezwanych przez radio szturmowych Mi-24 zmusił partyzantów do wycofania się i pozwolił Rosjanom na połączenie się z desantem wysadzonym poprzedniego dnia w Chindżu. Kolejne dni i wchodzenie Rosjan coraz dalej w głąb Doliny zaowocowały eskalacją walk, w wyniku których Rosjanie stracili ok. 100 żołnierzy. Wykazały one również niskie morale afgańskich żołnierzy strony rządowej, którzy masowo dezerterowali, w wyniku czego jednostki te zostały wycofane na tyły. Trzeci dzień operacji (19 maja) przyniósł desant dwóch nowych batalionów w Dolinie i kolejne walki w rejonie Chindżu.