Zorganizowała wśród Polonii zbiórkę pieniędzy na rzecz plebiscytu na Górnym Śląsku, została pomówiona o ich defraudację w ramach walki polskich ugrupowań politycznych w USA, co negatywnie wpłynęło na stan jej zdrowia psychicznego.

Zmarła w nocy z 15 na 16 października 1921 w redakcji gazety, gdzie zatruła się doprowadzanym do lampy gazem świetlnym. Przyjęto, że przed pójściem spać zapomniała zakręcić ulatniający się gaz. Liczne źródła podają błędną datę jej śmierci (wrzesień 1922), w rzeczywistości nie doczekała swoich 30. urodzin.

Helena Dłuska nie ma swojego grobu. Jej prochy zostały przywiezione z Ameryki i zaginęły w powstaniu warszawskim w 1944. Staraniem Ewy Wójcik-Wichrowskiej, aktorki Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi, na grobie jej ojca znajduje się tablica, która ją upamiętnia. W 1922 roku jej rodzice przekazali działkę w Aninie wraz z stojącymi tam budynkami Robotniczemu Wydziałowi Wychowania Dziecka i Opieki nad Nim działającemu przy PPS.