Jako przełożony kontynuował dzieło założyciela zgromadzenia, często wizytując klasztory, prowadząc z nimi intensywną korespondencję i organizując przyklasztorne szkoły teologiczne. Zasłynął jako kaznodzieja – jedno z jego kazań skłoniło Alberta Wielkiego do przystąpienia do dominikanów. W ciągu 15 lat swoich rządów z 30 konwentów pomnożył liczbę domów zakonnych do 300, a liczbę współbraci z 300 powiększył do 4000. Doprowadził do rozwoju zakonu i jego ekspansji w Niemczech, Szwajcarii oraz Danii. Dużo podróżował po Francji i Italii, był również z wizytą w Oksfordzie. Patronował i współorganizował działalność misyjną zakonu – w Maroku, w Mezopotamii, w Ziemi Świętej, u Kumanów. Politycznie zawsze wierny papiestwu, w zależności od stosunków pomiędzy tym ostatnim a cesarzem Fryderykiem II, ukierunkowywał działalność kaznodziejską zakonu albo przeciw niemu, albo w kierunku wspierającym jego poczynania.
Zginął w katastrofie morskiej u wybrzeży Syrii, kiedy wracał z Ziemi Świętej, gdzie wizytował prowincjęO. Jacek Woroniecki, Św. Jacek Odrowąż i sprowadzenie Zakonu Kaznodziejskiego do Polski, Wydawnictwo Esprit SC, Kraków–Katowice 2007, s. 134.. Jego ciało zostało wyrzucone na brzeg i pochowane w Akce, w tamtejszym klasztorze dominikanów.