Miłosza odrzucała również część polskiej emigracji, zarzucająca mu początkowe poparcie dla komunistycznych przemian w Polsce i bolszewizm. mały|Czesław Miłosz (1980) Stosunek władz i środowiska emigracyjnego do Miłosza zaczął się zmieniać po 1980 r., kiedy poeta otrzymał literacką nagrodę Nobla za całokształt twórczości. 9 października 1980 r. poeta obudzony został o czwartej nad ranem przez szwedzkiego dziennikarza, który dzwonił z wiadomością o przyznaniu mu Nobla. „To nieprawda” – powiedział Miłosz i wrócił do łóżka. Na zorganizowanej przez jego wydział konferencji prasowej Miłosz, proszony o jakikolwiek komentarz polityczny ironizował, że „zdobywca Nobla niekoniecznie jest człowiekiem inteligentnym”, a 200 tys. dolarów nagrody przeznaczy na zakup farmy i założenie tam plantacji marihuany. Rok później przyjechał do kraju, gdzie jego utwory zostały już oficjalnie wydane (choć część z nich ocenzurowano, a część mogła się nadal ukazywać tylko w wydaniach podziemnych). Stały się one natchnieniem dla rozwijającej się opozycji politycznej. W 1981 roku udzielił gościnnych wykładów na Uniwersytecie Harvarda, poświęconych poglądom Miłosza na rolę poezji w świecie.