był świadomy tego, że może znów trafić do więzienia. Według słów Keitha Manna Horne walkę o prawa zwierząt postrzegał jako wojnę i był gotowy ponieść ofiarę. Po atakach na Wight policja przeszukała jego dom w Swindon i znalazła materiały wskazujące na prawdopodobne uczestnictwo w atakach, jednak nie został oskarżony, lecz objęty nadzorem policyjnym. Został aresztowany w 1996 i oskarżony o podłożenie bomby w sklepie Broadmead w centrum handlowym w Bristolu oraz w British Home Stores. Bomby były nastawione na eksplozję o północy, kiedy sklepy byłyby puste. Policja znalazła przy nim kolejne cztery bomby zapalające.
Jego proces rozpoczął się 12 listopada 1997. Przyznał się do prób podpaleń w Bristolu, ale zaprzeczył jakoby brał udział w atakach na Wight. Mimo iż nie było bezpośrednich dowodów na jego związek z incydentami na Wight, prokuratur argumentował, że bomby zapalające zastosowane w Bristolu i Isle of Wight były do siebie tak podobne, że Hornego należy uznać odpowiedzialnym za wymienione ataki. Został oskarżony o spowodowanie strat oszacowanych na 3 miliony funtów. 5 grudnia 1997 Barry Horne został skazany na 18 lat więzienia za wzniecanie pożarów w sklepach futrzarskich w Bristolu (był to najdłuższy wyrok wśród skazanych brytyjskich działaczy na rzecz zwierząt).