Wielu innych współczesnych uczonych woli widzieć renesans na tle szeroko pojętej kultury europejskiej, odrzucając przy tym tezę o jego przełomowości dla Europy i widząc w nim raczej kontynuację średniowiecza, a nie odrębną epokę historyczną. Szczególnie wyraźne jest to na gruncie historii filozofii, w której niezależnie od tego, jak ten przełom się ocenia, widzi się przełom polegający na „przejściu od przedmiotu do podmiotu” nie w filozofii odrodzenia, ale w racjonalizmie wieku XVII.

Mniej wyraźne jest to na gruncie sztuki, gdzie renesans ciągle widziany jest jako epoka klasyczna i szczególna, mimo trwających od dawna tendencji do rewaloryzacji sztuki „nieklasycznej”, jak sztuka średniowieczna, bizantyńska czy orientalna. Jako kontynuację średniowiecza widzą renesans przede wszystkim mediewiści, jak Étienne Gilson wykazujący, że jest on „zepsutym średniowieczem”, czy Charles Homer Haskins, główny twórca teorii fal renesansowych w średniowieczu (renesans karoliński, ottoński itp.), do której przynależeć ma renesans XV i XVI w.