Inspektoratu był zresztą inny członek rodu – Jacob Ludolf von Alvensleben.
Na terenie powiatu wąbrzeskiego niezwłocznie rozpoczęły się aresztowania Polaków, których ofiarą padli przede wszystkim przedstawiciele lokalnych elit politycznych, gospodarczych i intelektualnych, ale również osoby, do których członkowie Selbstschutzu żywili osobiste urazy bądź pretensje. Często okupanci kierowali się sporządzonymi wcześniej listami proskrypcyjnymi.
W połowie września na terenie hal fabrycznych należących do wąbrzeskich zakładów Polskiego Przemysłu Gumowego (obecnie Ergis S. A.) Niemcy utworzyli prowizoryczny obóz koncentracyjny dla mieszkańców Wąbrzeźna. Był to jeden z dziewiętnastu "obozów internowania" utworzonych przez Selbstschutz na terenie Pomorza. W październiku policja i Selbstschutz przeprowadziły w Wąbrzeźnie wielką obławę na przedstawicieli inteligencji i innych Polaków uznawanych za niebezpiecznych dla okupanta, w której wyniku ujęto ponad 1000 osób. Blisko 800 zatrzymanych uwięziono na terenie fabryki PPG. Pozostałych umieszczono w areszcie policji, który został zorganizowany w budynku więzienia sądowego w Wąbrzeźnie.