Poza układem W12 silniki nie były podobne do siebie, a sami twórcy nie byli ze sobą w żaden sposób powiązani.

Silnik Rocchiego był gotowy w połowie sezonu 1989. Był to czas gdy silniki turbo ostatecznie zniknęły z Formuły 1 i każdy zespół potrzebował tradycyjnej jednostki. Nowi producenci silników weszli do F1 (np. Ilmor, Judd czy Yamaha), pojawiły się nowe koncepcje. Carlo Chiti próbował – bez sukcesu – przywrócić 12-cylindrowe silniki bokser, które pod nazwą Subaru były używane przez team Coloni, zaś Renault i Honda rozwijali silniki V10, które dały ekipom Williamsa i McLarena wiele sukcesów.

W tej sytuacji włoski handlowiec Ernesto Vita miał nadzieję na szybki zysk. Odkupił od Rocchiego prawa do silnika W12 i próbował sprzedać go dobrze sytuowanym ekipom. W 1989 r. Vita szukał partnera – bez rezultatów. Ostatecznie porzucił poszukiwania i zdecydował się samemu korzystać z silników w sezonie 1990.