Jedynie jeden samolot zdołał uszkodzić lekko bombą pancernik USS „South Dakota”, zabijając 27 marynarzy.
thumb|Bliski upadek bomby koło lotniskowca USS „Bunker Hill” (CV-17), 19 czerwca 1944 O godzinie 11:07 amerykańskie radary wykryły drugą, liczniejszą falę 110 samolotów, składającą się z bombowców nurkujących Yokosuka D4Y Suisei („Judy”), myśliwców i w mniejszej liczbie samolotów torpedowych Nakajima B6N („Jill”). Również one zostały przechwycone przez amerykańskie myśliwce w odległości 60 mil, na skutek czego zestrzelono ich około 70, a dalsze w kolejnych walkach. W obu przypadkach jako pierwsze przechwyciły przeciwnika myśliwce z lotniskowca „Essex”. Jedynie około dwudziestu samolotów przedarło się nad okręty. Celem ataku stał się zespół pancerników admirała Willisa Lee na pokładzie flagowego USS „Washington” (BB-56) wysunięty przed amerykańskie lotniskowce, lecz atak, odpierany przez artylerię przeciwlotniczą, nie przyniósł efektów. 9 samolotów japońskich zaatakowało lotniskowce, jednakże jedynymi efektami było zranienie kilkudziesięciu marynarzy i drobne uszkodzenia odłamkami bomb na lotniskowcach USS „Wasp” i USS „Bunker Hill”. Łącznie, z drugiej fali ataku zestrzelono aż 97 samolotów. Amerykańscy lotnicy i marynarze nazwali te walki mianem „wspaniałego odstrzału indyków nad Marianami” (ang.