Zgodnie ze starą konstytucją, wybory odbyłyby się w grudniu 2010.
W kwietniu 2009 Kongres Narodowy, po burzliwej debacie i pięciodniowej głodówce prezydenta, przyjął nowe prawo wyborcze, które m.in. zapewniało 7 mandatów w parlamencie przedstawicielom autochtonów. Potwierdził również grudniową datę wyborów.
W czasie głosowania obywatele wybierali prezydenta i wiceprezydenta oraz 166 członków Kongresu Narodowego (130 członków Izby Deputowanych i 36 Senatorów). Wybory w Boliwii były monitorowane przez 100-osobową misję obserwacyjną Unii Europejskiej oraz misję OPA.
Kampania wyborcza Według sondaży przedwyborczych, zdecydowanym faworytem wyborów wydawał się być prezydent Morales, który posiadał ponad 30% przewagi nad kandydatami opozycji. Jego głównym rywalem był Manfred Reyes Villa, były burmistrz miasta Cochabamba. Morales w czasie kampanii wyborczej zapowiadał kontynuację swojej polityki, kładącej nacisk na sprawiedliwość społeczną, prawa rdzennej ludności, nacjonalizację gospodarki i redystrybucję dochodów państwa do wszystkich grup społeczeństwa. Podkreślał swoje dotychczasowe dokonania, w tym objęcie opieką społeczną dzieci, matek, kobiet w ciąży i starszych. Fundusze na finansowanie wydatków społecznych czerpał z nacjonalizacji najważniejszych gałęzi gospodarki, w tym sektora energetycznego i wydobywczego.