Czas po infekcji Po 30 dniach spędzonych w szpitalu, Giese uznana została przez lekarzy za wolną od wirusa wścieklizny (przestano ją również izolować). Początkowo lekarze obawiali się, że dziewczyna będzie miała uszkodzony mózg. Jednak choroba oraz jej leczenie nie dotknęły w żaden poważny sposób jej zdolności umysłowych. Giese spędziła kilkanaście tygodni przechodząc rehabilitację. 1 stycznia 2005 została wypisana do domu. Już na początku 2005 roku mogła znów samodzielnie chodzić, powróciła do szkoły i zaczęła jeździć samochodem. Neurolog z Kliniki Mayo dr Kenneth Mack opisał stan dziewczyny w czasie, gdy zaczynała studia jako szczególnie dobry oraz wyraził przeświadczenie o kolejnych postępach w poprawie stanu zdrowia.
Inne próby użycia protokołu W maju 2006, lekarze ze Szpitala Dziecięcego w Teksasie użyli podobnego leczenia w terapii Zacharego Jonesa, 16-latka z objawową wścieklizną. Chłopca nie udało się jednak uratować. Od wczesnego października do wczesnego listopada 2006 leczono, również bez sukcesu, 10-letnią Shannon Carroll.